18 lip 2020

Pentagram cz.2


-Pamiętasz może, jak opowiadałam ci o córce kwiaciarki?- zaczęła pani Mak, po skończeniu kolacji, dwa dni po przyjeździe córki- Wczoraj znaleziono ją martwą, niedaleko jej własnego domu.
-O boże!- wykrzyknęła Marta przejęta- A tak dobrze jej się układało.
-Tak, wielka szkoda…- zgodziła się matka.- Podobno wracała z nocnej zmiany w pracy. Jednak nie dotarła do domu, a zaniepokojeni rodzice zgłosili to na policję następnego dnia rano, gdy zauważyli, że jej nie ma. Ciało znalazł stary Maciej, ten, co służył w lotnictwie wojskowym i kuleje na lewą nogę. Podobno leżała wygięta w nienaturalny sposób. Jedną z rąk miała przekręconą do tyłu i nadgarstek tak, jakby … Nie wyglądasz najlepiej. Źle się poczułaś?- zaniepokoiła się rodzicielka- Może nie powinnam ci była o tym opowiadać…
-Nie… jest okej…- uśmiechnęła się do matki, aby ją uspokoić.- Po prostu nie mogę zrozumieć, czemu ktoś robi coś tak okropnego.
-Kto robi takie rzeczy…- matka pokręciła głową z niedowierzaniem.
Rozmawiały tak jeszcze przez chwilę. Następnie Marta wróciła do swojego pokoju z dzieciństwa i przebrana w piżamę, położyła się do łóżka.
Długo nie mogła zasnąć, rozmyślając o tym, co matka jej opowiedziała. Kobieta w ciąży tak jak ona, ginie od tak. Po prostu. Ta sytuacja nie wydawała jej się normalna. Instynkt śledczy podpowiadał jej, że czegoś tu brakuje. Tak jakby w tej układance brakowało jej jednego z puzzli. Wpatrzona w swoją starą tablice korkową, zasnęła, z postanowieniem, że jutro przyjrzy się tej sprawie bliżej.
**********
Kolejnego dnia tak jak postanowiła, udała się do kwiaciarni, której właścicielką była matka zamordowanej dziewczyny. Jednakże zobaczywszy, w jakim jest ona stanie, odpuściła, wiedząc, że ludzie w takich chwilach nie potrzebują dodatkowego przypomnienia o tym, co się wydarzyło. Skinęła głową w stronę jej małżonka i poszła dalej uliczką. Gdy przechodziła obok kiosku nie uszło jej uwadze, że praktycznie na każdej pierwszej stronie gazet było zdjęcie zwłok z wielkim tytułem „Brutalne morderstwo czy samobójstwo młodej dziewczyny w ciąży?” lub „Zamordowana ciężarna kobieta ułożona w nienaturalny sposób”. Nie za wiele myśląc, kupiła tą drugą i skierowała się na posterunek policji. Gdy zauważyła, wśród mundurowych swojego przyjaciela z dzieciństwa, podeszła się przywitać.
Po krótkiej pogawędce o bzdurach i latach, gdy się nie widzieli, wypytała go o sprawę córki kwiaciarki. Tak jak podejrzewała, okazało się, że faktycznie było to morderstwo. Dziewczyna wykrwawiła się na śmierć. Miała poprzecinane ręce w nadgarstkach i nogi w kostkach. A następnie została przeciągnięta kawałek dalej, gdzie została ułożona w pozycji, w której znalazł ją pan Maciej. Na tym okrucieństwo się nie kończyło. Kobieta miała wycięty pentagram na brzuchu. Nawet policja była wstrząśnięta tą sprawą. Okolice Lędzina do tej pory były spokojne, a tu nagle coś takiego. Nikt nie wiedział, co o tym myśleć.

26 komentarzy:

  1. bardzo interesujące :) mam nadzieję, że główna bohaterka nie zostanie zabita

    OdpowiedzUsuń
  2. brrrr aż ciary mam:D super napisane;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze! Mocne! Ja też czuję ciarki na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie rozwiązanie tej zagadki. Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam obydwa odcinki- ciekawie piszesz, podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Obydwa odcinki przeczytane i podobało mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ..choć nie zawsze mam chęć na kryminały, przyznaję iż Twoje opowiadania czytam z zainteresowananiem.. piszesz świetnie, ciekawie, krótko, esencjonalnie ;)

    - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Swietnie piszesz :) Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za kryminałami, ale to opowiadanie mnie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę wrócić do części pierwszej, bo mi się spodobało!

    Zapraszam na nowy post: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad :)