Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WINNER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WINNER. Pokaż wszystkie posty

29 sierpnia 2025

Vacation – Mino

I was shopping with Mino. In two days, we were flying to Japan for a short vacation. I couldn't wait.
I had already tried on several summer dresses, but the zipper on the last one got stuck. After a few failed attempts, I had no choice but to ask Mino for help. I peeked out from behind the curtain and waved him over. He stepped into the fitting room without hesitation and helped me with the zipper.
When it finally gave way, the dress slipped slightly down my body. Thankfully, only a little otherwise I’d have wanted to sink into the ground from embarrassment.
Mino ran his hands over my shoulders and then wrapped his arms around my waist. I could feel his breath on my neck, which was soon replaced by soft, fluttering kisses. I tilted my head back, giving him better access to my neck. Being in his arms felt blissful.
After a moment, Mino turned me around to face him. I quickly pulled the dress back up as it had slipped a bit too far. I could feel his intense gaze on me.
- Mino. - I said, giving his nose a gentle flick. - My eyes are up here. - I pointed to them.
- I know. - he grinned mischievously. - I just can’t wait for our trip.
- And what does that have to do...
He cut me off by pressing his lips to mine. I returned the kiss, full of desire. For several minutes, we forgot about the world around us, lost in each other in a passionate embrace.
Eventually, Mino broke the kiss, gave me one last peck on the lips, and slipped out of the fitting room, drawing the curtain behind him.
I leaned against the wall, smiling to myself. These vacations were going to be amazing.
 

01 czerwca 2019

Wakacje - Mino


Z dedykacją dla Kyane.

Byłam na zakupach z Mino. Za dwa dni mieliśmy lecieć do Japonii na krótkie wakacje. Nie mogłam się doczekać tego wyjazdu. Zdążyłam już przymierzyć kilka letnich sukienek, ale przy ściąganiu ostatniej zaciął się zamek. Po kilku próbach zmuszona zostałam by poprosić o pomoc Mino. Wychyliłam się lekko za kotary i przywołałam go ręką. Chłopak wszedł do kabiny bez wahania i pomógł mi z zapiciem. Gdy zamek puścił sukienka zsunęła się po moim ciele. Na całe szczęście tylko trochę, bo chyba zapadłabym się pod ziemię ze wstydu. Mino przejechał dłońmi po moich ramionach, po czym objął mnie w pasie. Czułam jego oddech na szyi, który po chwili zastąpiły motyle pocałunki. Odchyliłam głowę do tyłu, dając mu lepszy dostęp do mojej szyi. Błogo czułam się w jego ramionach.
Po chwili Mino odwrócił mnie do siebie przodem. Podciągnęłam do góry sukienkę, która pod wpływem tego ruchu osunęła się zbyt nisko. Czułam na sobie intensywny wzrok chłopaka.
- Mino - pstryknęłam go lekko w nos – Tu mam oczy. – wskazałam je palcami.
-Wiem. – uśmiechnął się zawadiacko. – Po prostu nie mogę się doczekać naszego wyjazdu.
-A co to ma wspól…
Przerwał mi, łącząc nasze usta. Oddałam pocałunek, w którym można było wyczuć pożądanie. Przez kilka minut zapomnieliśmy o otaczającym nas świecie, całując się namiętnie.
W końcu Mino przerwał pocałunek, cmoknął mnie ostatni raz w usta i wyszedł zasuwając za sobą kotarę. Oparłam się o ściankę z uśmiechem. Zapowiadały się cudowne wakacje.


23 lutego 2018

Kotek - Seungyoon

- Kochanie, przygarnijmy kotka.- podejmowałam kolejną próbę, przekonania Yoon do zakupu zwierzaka, na którego ten nie chciał się zgodzić.
Męczyłam go już chyba ponad miesiąc, niestety z marnym skutkiem. Nie rozumiałam, dlaczego nie chciał się zgodzić. Kotki przecież są takie milutkie, przyjazne i tak cudnie mruczą, gdy drapie się je za uszkiem.
Usiadłam Seungyoon na kolanach i wtuliłam się w niego, szepcząc mu do ucha „proszę”. Ten tylko wywrócił oczami. Prychnęłam niezadowolona. Odsunął się ode mnie z uśmiechem na twarzy.
- Po co nam kot, skoro już mam własnego, który aktualnie grzeje mi kolana?- pocałował mnie w nosek, na co kolejny raz westchnęłam.
Chciałam wstać z jego kolan, jednak zostałam powstrzymana przez ciepłe ręce Yoon, które objęły mnie w pasie i zaciągały w jego objęcia. Otoczył mnie swoimi ramionami, zaczynając całować po szyi. Dobrze wiedział jak to na mnie działa i wykorzystywał przeciwko mnie, abym przestała być naburmuszona. Mruknęłam cicho i poddałam się jego pieszczotom. Odchyliłam głowę do tyłu, dając mu do niej lepszy dostęp, całkowicie zapominając, co od niego chciałam.
- Chodź, zrobię ci herbaty.- powiedział, ostatni raz, przelotnie muskając moją szyję.
Poszłam za nim i niezadowolona usiadłam na krześle w kuchni. Patrzyłam na jego poczynania, zastanawiając się, w jaki sposób mogłabym go przekonać.
- Wypij zanim ostygnie.- Yoon postawił przede mną kubek z herbatą owocową.
Uśmiechnęłam się, zaciągając jej zapachem, który uwielbiałam. Upiłam łyczek i z powrotem odstawiłam ją na stół. Objęłam delikatnie kubek rękami, aby je ogrzać. Chłopak usiadł obok mnie. Skierował swoją dłoń na mój kark. Uśmiechnęłam się ponownie, czując jego dotyk na skórze. Nawet gdybym chciała, to nie mogłam być ‘fochnięta’. Poczułam, że nachyla się nade mną, owiewając moją szyję ciepłym oddechem. Wypiłam kolejny łyk herbaty. Kiedy ponownie ją odstawiłam, Yoon zaczął składać pocałunki na policzkach, ustach, szyi, wędrując coraz niżej. Pisnęłam cicho, gdy ugryzł mnie w szyję. Mogłam wyczuć, że uśmiechnął się po nosem na moja reakcję. Przejechał nosem po mojej szyi, a następnie zassał się na obojczyku, tworząc malinkę. Zamknęłam oczy. Chciałam więcej, a Yoon jakby czytając mi w myślach, wsunął rękę pod moją koszulkę. Moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Czułam ogarniające mnie gorąco. I to nie z powodu wypitej herbaty. Na pewno nie z tego powodu. Ponownie tego dnia usiadłam mu na kolanach. Objął mnie ciasno, przyciągając do siebie bliżej i łącząc nasze usta w długim pocałunku. Przeniósł dłonie na moje pośladki, miarowo je ugniatając. Zarzuciłam mu ręce na szyję.
Gdy powoli zaczynało brakować nam powietrza, odsunąłeś się lekko. Nie przerywaliśmy jednak kontaktu wzrokowego. Zaczęłam błądzić dłońmi po twoich policzkach, szyi, na koniec zatapiając je we włosach. Domagałam się dalszych pieszczot. Yoon najwyraźniej to wyczuł, bo włożył dłonie pod moja pupę i wstał ze mną na rękach. Skierował się w stronę sypialni. Uśmiechnęłam się zadowolona z takiego obrotu spraw. Zaczęłam lekko muskać skórę szyi piosenkarza. Dłońmi błądziłam po jego plecach.
Yoon kopniakiem otworzył drzwi i położył mnie na łóżku. Od razu pociągnęłam go za koszulę, tak, że opadł na mnie. Złączyłam nasze usta i zaczęłam mozolnie rozpinać guziki jego koszuli. Gdy skończyłam, ściągnęłam ją i odrzuciłam w bok. Zaczęłam jeździć opuszkami palców po jego torsie. Yoon ujął rogi mojej bluzki i jednym ruchem pozbył się jej, przerywając nasz pocałunek. Oddychałam płytko. Czekałam na jego dalsze działania. Jak zwykle, wyprostował się i objął moje ciało wzrokiem. Zawsze tak robił. Po chwili z powrotem pochylił się nade mną, pocałował lekko w usta i zaczął tworzyć pocałunkami ścieżkę w dół. Zamknęłam oczy. Kiedy dotarł do piersi, odpiął zgrabnie stanik i zaczął je delikatnie całować. Jęknęłam, gdy objął jednego suka i zaczął go ssać. Ręką ugniatał moją drugą pierś. Zacisnęłam lekko dłonie na jego ramionach. Zamruczałam, kiedy zszedł niżej, rękami zaczynając ściągać mi spodnie. Odrzucił je w tym samym kierunku, co koszulkę, następnie to samo czyniąc z własnymi. Zaczął całować moje uda, sprawiając, że zaczęłam się pod nim wić z rozkoszy. Pragnęłam go. Chwyciłam za gumkę od jego bokserek, pozbywając się ich. Pocałował mnie w malinkę, którą zrobił mi w kuchni. Dotknęłam lekko jego członka, na co Yoon cicho sapnął. Następnie wzięłam go do ręki i zaczęłam delikatnie masować, co jakiś czas przejeżdżając po jego główce.
-____- wyszeptał moje imię, tuż przy uchu, przez co przeszedł mnie lekki dreszcz.
Ponownie złączył nasze usta w chaotycznym pocałunku, odciągając moje dłonie od jego członka. Zarzucił je sobie na ramiona, jednocześnie wchodząc we mnie. Jęknęłam, odchylając głowę do tyłu. Zaczął się we mnie poruszać. Najpierw powoli, pozwalając mi się przyzwyczaić, a po chwili przyśpieszając. Nie powstrzymywałam swoich jęków. Błądziłam dłońmi po jego plecach i ramionach, co jakiś czas wbijając w nie paznokcie. Czułam jego przyśpieszony oddech na szyi, którą od czasu do czasu przygryzał. Jego ruchy stały się szybsze i bardziej chaotyczne. Po chwili jęknęłam przeciągle, wbijając paznokcie w jego plecy. Doszłam wykrzykując jego imię, a on spuścił się w moim wnętrzu niedługo po mnie. Opadliśmy zmęczeni na łóżko. Seungyoon podciągnął mnie tak, że leżałam na jego torsie, uspokajając oddech. Wtuliłam się w niego.
- Kocham cię, Yoon.
- Ja ciebie mocniej.- wyszeptał, całując mnie w czółko.
Ogromne ciepło biło od niego. Dłońmi znów zaczął masować moją szyję. Westchnęłam rozmarzona.
- Kochanie?
- Hmm…- mruknęłam.
- Chyba kupię ci tego kotka.- usłyszałam po chwili ciszy.
Poderwałam głowę i spojrzałam na Yoon, nie do końca wierząc w to, co przed chwilą usłyszałam.
- No co?- spytał, nie rozumiejąc mojej miny.
Z uśmiechem rzuciłam się na niego, obcałowując.