Muzyka

Rozwijane menu

29 sie 2016

Zareczyny - Hye Rim


Czekałam na ____ w pobliskim parku. Z chwili na chwile zaczynała mnie ogarniać irytacja. Zadzwonił do mnie, mówiąc, abym przyszła tutaj, ale do tej pory jeszcze się nie zjawił. Po raz kolejny rozejrzałam się po okolicy, poszukując go wzrokiem. W moją stronę szedł jakiś chłopczyk.
-Hye Rim?- zapytał, zatrzymując się przede mną.
Spojrzałam na niego zdezorientowana i skinęłam niepewnie głową.
-Proszę!- chłopczyk wyciągnął w moją stronę rączki z jakąś karteczką, uśmiechając się radośnie.
Wzięłam ją od niego, a on odbiegł. Zaciekawiona, o co chodzi, otworzyłam zagięta na pół kartkę.
„Przyjdź do miejsca, gdzie się poznaliśmy”
Zaintrygowana ruszyłam w stronę kawiarni.
Gdy dotarłam na miejsce, rozejrzałam się w poszukiwaniu ____. Nie zauważyłam go w okolicy, wiec weszłam do środka. Kawiarenka była prawie pusta. Jakaś para zakochanych siedziała przy stoliku przy oknie, wpatrzona w siebie. W kącie siedział jakiś biznesmen, pijący kawę i przeglądający cos na laptopie.
Po chwili podeszła do mnie właścicielka z tacką. Postawiła ją na stoliku, obok którego stałam.
-Smacznego!- powiedziała z uśmiechem.
Zmarszczyłam brwi, dalej nie rozumiejąc, o co tu chodzi. Posłusznie usiadłam przy stoliku i zjadłam. Podeszłam do lady z zamiarem zapłacenia za posiłek, ale pani mnie uprzedziła, podając kolejną karteczkę.
„Miejsce naszej pierwszej randki.”
Włożyłam liścik do kieszeni i ruszyłam w wyznaczone miejsce.
Gdy tam dotarłam, bez żadnych ceregieli podszedł do mnie chłopak w glanach i podał kolejną wiadomość:
„Tam, gdzie spędzamy najwięcej czasu.”
Uśmiechnęłam się. Jezioro. Prawie cały czas tam przesiadywaliśmy. Odwróciłam się, ruszając uliczkami w jego stronę. Po kilku minutach już tam byłam. Na jednej z gałęzi wisiała kolejna karteczka. Odczepiłam ją i przeczytałam:
„Miejsce, gdzie oglądamy gwiazdy.”
Nad jeziorem, przy jego brzegu znajdował się płaski kamień. Wieczorami opierali się o niego i wtuleni w siebie, oglądali gwiazdy.
Przeszłam obok drzew i skręciłam w lewo. Zatrzymałam się przy ostatnim z drzew, poczuwszy czyjeś ręce obejmujące mnie w pasie.
-___?- spytałam cicho.
Obrócił się ze mną w ramionach. Na gałęziach wisiały małe lampioniki w kształcie serduszek. Pod nimi rozłożony był kocyk i koszyk z jedzeniem.
-Jak ślicznie.
____ stanął przede mną. Uśmiechnął się do mnie, ze zdenerwowaniem.
-Mam dla ciebie jeszcze jedna wiadomość…- wyszeptał, patrząc mi w oczy- Hye Rim, wyjdziesz za mnie?- uklęknął i wyciągnął pierścionek.
Jedyne, co mogłam w tym momencie zrobić, to krzyknąć radośnie tak i rzucić sie mu w objęcia.



22 sie 2016

Wysysacz dusz cz.1



Chłodny jesienny wieczór w miasteczku Stolen. Świat pokrywał się czerwienią zachodzącego słońca. Od kilku dni pogoda zaczęła się pogarszać. Ciągle padało, a wiatr porywał parasole. Nic nie wskazywało na to, że ma się to zmienić.
Basia szła ścieszką w pobliżu jeziora. Ubrana była w dżinsy, bokserkę i koszulkę na ramię. Rozpuszczone, długie, czarne włosy ocieplały jej ramiona. Wypatrywała Maćka. Zależało jej na nim. Nie wyobrażała sobie bez niego życia. Zawsze był przy niej. Od samego początku. Mogła polegać na starszym koledze z zielonymi oczami.
Umówiła się z nim na tej ścieżce, prowadzącej do lasu nad jeziorem. Maciek jednak się spóźniał. Nie wiedziała, dlaczego. Może coś mu wypadło. Wiedziała, że jego mama jest ciężko chora, ale zawsze dzwonił, że nie może przyjść.
Gdy miała już odchodzić, usłyszała szuranie za sobą. Odwróciła się i ujrzała małą, około ośmioletnią dziewczynkę. Szła prosto w jej stronę, nie spuszczając z Basi wzroku.
Zatrzymała się tuż przed dziewczyną. Uśmiechnęła się i wyciągnęła w jej stronę małe rączki.
-Pobawimy się?- zapytała, zadzierając głowę do góry, dziwnie nienaturalnym głosem.
Dopiero z bliska Basia zauważyła, że ma okropnie bladą skórę. Ale najgorsze były oczy dziewczynki. Z daleka wydawało się, że są szare. Ale teraz widziała dokładnie. Białe gałki oczne. Bez źrenic.
Wydawała się taka pusta.
Nienaturalna.
Ale ten uśmiech.
Taki słodki. Basia nie mogła go nie odwzajemnić i przestać wpatrywać się w jej oczy. Coś w tym uśmiechu ją przyciągało.
Poczuła jak przechodzi ją dreszcz. Ciało ogarnęła niemoc. Świat zaczął się rozmazywać.
Jedyne, co widziała to białe oczy dziewczynki.
************
Czarne BMW z przyciemnianymi szybami, jechało przez opustoszałe uliczki z niedopuszczalną prędkością. Kierowca nie przejmował się tym jednak. Nik wiedział, że jeśli chce ich złapać musi się śpieszyć. Odczyt na radarze mógł w każdej chwili zniknąć.
Nie spuszczając drogi z oczu, włączył głośnik w komórce i wybrał numer do przełożonego.
-Masz go?- dobiegł niski głos z komórki.
-Jeszcze nie.- odpowiedział- Porusza się z niesamowitą prędkością. To może być tylko Magru.
-Szlak.- zaklnął pod nosem Kare- W którą stronę się przemieszcza?
-Na południowy zachód.
-Zmierza najprawdopodobniej do ruin zamku w Merk.
-Jesteś pewny?- zapytałem, nie do końca pewny.
-W pobliżu kilkuset kilometrów nie ma żadnego innego miejsca, w którym byłoby, choć odrobina starożytnych mocy.
-Mam nadzieje, że zdążę na czas.- mruknąłem przygnębiony.
Miałem już dość. Od pięciu dni jeżdżę za tym Magru, a gdy jestem już naprawdę blisko, znika mi z odczytu. To było już czwarte pojawienie się, ale tym razem było naprawdę silne. Odczynniki wariowały. To była ostatnia szansa, aby go złapać nim się przeobrazi. Jeśli tego nie zrobi, zrobi się nieciekawie.
-Spokojnie, Nik.- słyszalny głos z komórki był cichy.- Bierz go.- roześmiał się.
-Nie kpij, Kare.- mruknąłem i rozłączyłem się.
Sprawa zrobiła się naprawdę poważna.
Ostatnim razem, gdy już dorwał dwóch skurczybyków, ostatni zostawił po sobie strażników i zwiał. Dwie małe chimery. Po ich pazurach zostały Nikowi dwie nowe blizny do kolekcji. Jedna na policzku, a druga na ramieniu. Można powiedzieć, że stworzyły już całka sporą kolekcje.
Ludzie z branży zwykli nazywać go Drapieżny Nik. Był prawie dwumetrowym facetem w wieku 28 lat. Można powiedzieć, że jego czarne jak noc oczy odzwierciedla lały jego charakter. Małomówny i gburowaty mężczyzna z wybuchowym temperamentem. Ubrany cały na czarno, wjechał z piskiem opon na polną dróżkę. W oddali widać już było ruiny starego zamczyska. W oddali paru mil nie było widać żadnego żywego stworzenia. Zamek otaczał stary las.
Cicho i upiornie.
Gdy tylko się zatrzymał, wyskoczył z auta, łapiąc za naładowany srebrnymi pociskami rewolwer. Sprawdził zapięcie pasków na ramionach i zawartość kieszeni, w których znajdowały się wszelkiego rodzaju substancje i pudełeczko z czystego srebra. Było ono jednak drogie i trudno dostępne.
Tylko czyste srebro potrafiło zrobić krzywdę Magru. Wystarczyło zetknięcie z ciałem białasa, aby jego skóra zaczęła czernieć, a na koniec skruszyć się. Uwielbiał widok Magru, jako kupki popiołu.
-No to czas na polowanie.- westchnął z uśmiechem.
Zamknął drzwi auta noga.
Już miał się odwrócić, gdy poczuł na ramieniu czyjś dotyk. Przeklął w duchu siebie za brak czujności. Nie mógł uwierzyć, że tak łatwo dał się podejść. Teraz na pewno Magru go sparaliżuje i zaciągnie do drugiej ofiary. Po dziesięciu latach pracy stanie się kolacją.

 

19 sie 2016

Ogłoszenie




HEJKA !

 Jak zawsze na wstępie chcę podziękować wam za zainteresowanie moim blogiem i wypocinami, które się na nim pojawiają. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak moje serce się raduje, każdym komentarzem, który po sobie pozostawiacie. ^^ Nawet tym najkrótszym.
Z racji tego, iż za niedługo zaczyna się kolejny rok szkolny, z przykrością muszę oznajmić, że nie będę miała wiele czasu wolnego. Z racji tego opowiadania będą pojawiały się rzadziej. Najprawdopodobniej raz tygodniowo.
To tyle, jeśli chodzi o te smutne wiadomości.
Teraz te dobre:
1. Jak pewnie zauważyliście, wstawiłam nowe obrazki w spisach treści. Tak ^^ są one zapowiedzią nowych opowiadań.
2. Na pierwszy ogień pójdzie „Wysysacz dusz” (cz.2), a następnie pojawi się „Porwania” (cz.3).
3. Nie zapomniałam też o fanach kpopu. W planach mam napisanie scenariuszy z Jin (BTS), TOP (Big Bang), Ricky (Teen top), Kai i Baekhyun (exo), Jongup (B.A.P) oraz zaczynam pisanie scenariuszy z dziewczynami z Wonder Girls.
4. W nowym roku (albo końcem tego) pojawi się wieloczęściowe opowiadanie miłosne „Muzyczna miłość” (cz.5).
To by było na tyle z ogłoszeń (parafialnych) ^^
Dziękuje za uwagę i zachęcam do pozostawiania po sobie komentarzy nie tylko pod tym postem. ♥

18 sie 2016

Ulubione fragmenty piosenek - Kesha


DIE YOUNG MV
Muzyka głośniej
Robi się gorąco pocałuj mnie
Daj mi wszystko co masz
To oczywiste
Że się w kimś podkochujesz
Ta magia w twoich spodniach
Sprawia że się rumienię
************
KISS N TELL
Nigdy nie myślałam
Że mógłbyś być tym jedynym
************
ANIMAL
Jestem zakochana
W tym czym jestem
************
BLAH BLAH BLAH MV
Ty masz to bum bum
Które sprawia że moje ciało robi pif paf
Masz to bum bum
(masz ten ogień)
************
TIK TOK MV
Nie przestawaj
Wysadź to
DJ wysadź głośniki
Dzisiaj zamierzam walczyć
Opóki zobaczymy światło słoneczne
************
TAKE IT OFF – moja ulubiona piosenka MV
Jest takie miejsce w centrum
Gdzie zbierają się wszystkie świry
W ścianie jest dziura
To brudna darmówka dla wszystkich
Kiedy ciemność nocy nadchodzi
To czas kiedy zwierzę ożywa
Szukając czegoś dzikiego
A teraz wszyscy wyglądamy jak alfonsi
W moim złotym Trans-am
Mam butelkę pełną whiskey
Dostaję zawianego smsa
Rano będę tego żałować
Ale dziś wieczorem
Mam to w
Mam to w
Mam to w
Jest takie miejsce w centrum
Gdzie zbierają się wszystkie świry
W ścianie jest dziura
To brudna darmówka
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
Jest takie miejsce które znam
Jeśli czekasz na show
Gdzie idzie się na Maksa
A podłoga lśni
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
Straćcie zmysły
Straćcie je teraz
Straćcie swoje ciuchy
W tłumie
Bredzimy
Podrzyj to
Dopóki słońce nie wzejdzie
A teraz się upijamy
Przewracamy śmietniki
Wszyscy tłuką butelki
To sprośnie gorący bałagan
Wszystko zanika
A ja nie jestem wyznaczona
Na kierownicę więc
Mam to w
Mam to w
Mam to w
Jest takie miejsce w centrum
Gdzie zbierają się wszystkie świry
W ścianie jest dziura
To brudna darmówka
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
Jest takie miejsce w centrum
Gdzie zbierają się wszystkie świry
W ścianie jest dziura
To brudna darmówka
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
Och och och
Rozbierzcie się wszyscy
Och och och
Rozbierzcie się wszyscy
Właśnie teraz
Rozbierzcie się
Właśnie teraz
Rozbierzcie sie
Właśnie teraz
Rozbierzcie sie
Jest takie miejsce w centrum
Gdzie zbierają się wszystkie świry
W ścianie jest dziura
To brudna darmówka
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
Jest takie miejsce które znam
Jeśli czekasz na show
Gdzie idzie się na Maksa
A podłoga lśni
A oni mnie podniecają
Kiedy się rozbierają
Kiedy się rozbierają
Niech wszyscy to zdejmują
************
A jaka jest wasza ulubiona piosenka?