Muzyka

Rozwijane menu

31 gru 2015

True words 2



Nie za wszystko da się przeprosić.
Ale za wszystko da się wybaczyć.
Nie wszystko można naprawić.
Ale wszystko można zacząć od nowa.
******************
Zdaniem psychologów nie ważne, jak bardzo
jesteśmy wściekli, jeśli kogoś kochamy,
zawsze mu wybaczymy.
******************
Nie jest sztuką poniżyć się do poziomu ludzi,
Którzy cię atakują.
Sztuka jest wytrzymać to wszystko
z uśmiechem na twarzy.
******************
MUZYKA to dzięki niej uciekam
do swojego świata pełnego marzeń.
******************
Tańcz, jakby nikt cię nie widział.
Śpiewaj, jakby nikt cię nie słyszał.
Kochaj, jakby nikt nigdy cię nie zranił.
Żyj jakby nie było jutra.

Happy New Year

Kolejny roczek dobiega końca ^^
Z tej okazji życzę wam wszystkiego najlepszego 🎆
Dziękuję za każde wasze odwiedziny i komentarze, które motywują mnie do pisania ❤
Mam nadzieję, że dalej zostaniecie ze mną i pojawi się więcej komentarzy na moim blogu.

Przetańczenia aż do rana
Setki korków od szampana
Salwy śmiechu i zabawy
Choćby miały boleć stawy.


 

28 gru 2015

Piaskownica - Chen - cz.4

Nie wiem czemu jest mi smutno.
Odegrałam się na Chen’ie, ale wcale nie jest mi wesoło.
Wręcz przeciwnie. Chyba nie o to mi chodziło.
Chen pewnie jest teraz na mnie wściekły.
Moje myśli przerywa dźwięk sms’a.
Laura:
„Za 5 minut na placu zabaw.”
Ciekawe po co mam przyjść?
Pewnie chce mi powiedzieć, żebym była milsza dla Chen’a.
W sumie ja też chcę…
*******************
Gdy czekałam na placu zabaw na Laurę, nagle pojawił się Chen.
-Przywiodły cię tutaj wspomnienia?- pyta roześmiany.
-Nie. Po prostu jestem umówiona.- odpowiadam.
-Ale Laura nie przyjdzie…
-Co?!
Skąd może wiedzieć, że umówiłam się tu właśnie z Laurą.
-To ja wysłałem ci tego sms’a.- mówi nadal się uśmiechając.
-Ty?! Niby po co?- pytam.
Odwracam się chcąc odejść, lecz Chen łapie mnie za rękę, nie pozwalając mi odejść.
-Najpierw chcę ogłosić zawieszenie broni…- mówi, sadowiąc mnie na ławce obok piaskownicy.
Posłusznie siadam trochę zła, trochę zaciekawiona o co może mu chodzić.
-Twoja mama jakiś czas temu wysłała mojej wasze wspólne zdjęcie i gdy je zobaczyłem- zawahał się na moment- …zakochałem się w tobie. Powiedziałem o tym Laurze, a ona postanowiła mi pomóc. Próbowałem wzbudzić w tobie zazdrość, ale chyba bez skutku…

No nieźle.
Takiego wyznania to się po nim nie spodziewałam.
No ale z drugiej strony… to słodkie.
-Ja nie wiem co powiedzieć…- mówię cicho- Nie wiem co czuję.

-To się przekonajmy.
Pochyla się w moją stronę. Na chwilę się zatrzymuje, czekając co zrobię.
Nic nie robię. Tylko wpatruję się w jego oczy, czekając na to co się stanie.
W końcu łączy nasze usta w długim i namiętnym pocałunku.
*****************
Nigdy bym nie przypuszczała, że się w nim zakocham.
Ale tak się właśnie stało.

W końcu: „kto się czubi, ten się lubi”.



 

25 gru 2015

Piaskownica - Chen - cz.3

Dopiero gdy wróciłam do domu, zauważyłam, że przesadziłam ze słońcem.
Zauważyłam, że mam czerwone ramiona.
Stanęłam przed lustrem i…
-O nie… co to jest?
…zobaczyłam uśmiechniętą buźkę na moich plecach.
**********************
^Chen^
_____ wściekła wpadła do mojego pokoju.
-To twoja sprawka?!- krzyczy, wskazując na swoje plecy.
-Wow! - krzyczę uradowany na widok mojego dzieła.- Nie przypuszczałem, że to będzie, aż tak czytelne. Super!
-Jeszcze tego pożałujesz!- mówi i wychodzi z pokoju, trzaskając drzwiami.

Ciekawe co wykombinuje ta mała wiedźma.
*********************
Robię podwieczorek.
Specjalny podwieczorek.
Oczywiście dla Chen’a.
Babeczki, ciastka i oczywiście herbata, którą zawsze słodzi.

Przepraszam… soli.
********************
-Czyżbyś ogłosiła zawieszenie broni?- pyta siadając do stołu.
-Wypluj to słowo i to dosłownie.
Po chwili słodzi 2 łyżeczki i bierze łyk herbaty, którą od razu wypluwa.

-Tfuu! To jest słone!
Hahaha…
-Oko za oko, ząb za ząb.
Próbuję opanować śmiech, widząc jak Chen próbuje się pozbyć smaku soli z ust.



24 gru 2015

Wesołych świąt !

Renifer Rudolf już grzeje kopyta
Mikołaj w pośpiechu prezenty chwyta
Niech wszystkie smutki wnet pójdą w kąt
Ja dziś wam życzę wesołych świąt!

23 gru 2015

Wyczekiwana odpowiedź - cz.5

Wbiegłam do klasy równo z dzwonkiem. Znów mnie uratował. Jestem jego dłużniczką.
Usiadłam na swoim miejscu i wyciągnęłam książki z torby.Nie mogłam się skupić na lekcji.
Skąd on mógł wiedzieć, że wciąż śpię… kosmita. To jedyne wytłumaczenie. On jest kosmitą.

Z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk dzwonka na przerwę. Była pora lunchu. Zobaczyłam go stojącego w drzwiach.
Podszedł do mojej ławki.
-Chodź…- chwycił delikatnie moją dłoń.
-Gdzie mam z tobą iść?
-Zjemy razem lunch.
-Nie mam ochoty z tobą…- przerwał mi.
-Odwzajemnisz mi się w ten sposób za podwiezienie.

Teraz mnie będzie szantażował. Idiota! Okrutny idiota.
Wziął moją torbę i pociągnął mnie za sobą.
Nie wiedziałam gdzie mnie prowadził. W sumie mało mnie to obchodziło. Wkurzało mnie jednak to, że każda napotkana po drodze dziewczyna, patrzyła tak jakby miała ochotę mnie zabić.
Co ja wam takiego zrobiłam?! To na niego się tak patrzcie. On mnie za sobą wszędzie ciągnie.
-Tutaj nikt nie będzie nam przeszkadzał.
-Co?!- wyrwana z zamyślenia rozejrzałam się dookoła. Byliśmy na dachu.- To tu można w ogóle wchodzić?

-Nie wiem. Czy to ważne?
Wzruszyłam ramionami w odpowiedzi.
Usiadł na ziemi i poklepał miejsce obok siebie, żebym usiadła. Tak też zrobiłam, ale trochę dalej od niego. Mat i tak od razu się do mnie przysunął.
-Rumienisz się…- uśmiechnął się, wpatrując się w moje oczy.
Oczywiście, że się rumienię, idioto! Nie mogłoby być inaczej, bo za każdym razem gdy się tak we mnie wpatrujesz, przypomina mi się tamten wieczór.
Nie mogłabym o tym zapomnieć… nadal czułam jego usta na swoich wargach.
Nagle, próbując się od niego odsunąć, nie wiem jak to zrobiłam, że leżałam, a Mat zwisał nade mną.
-Co ty robisz?!- spytałam się go cichutkim głosem, czując jak płoną mi policzki.
-W rumieńcach ci do twarzy.- szepnął i złożył delikatny pocałunek na mojej szyi.
-C-co ty robisz?- czułam jak moje policzki wręcz płoną.- O-odsuń się…
Odepchnęłam go od siebie i z powrotem usiadłam, opierając się plecami o ścianę. Serce waliło mi jak szalone. Nerwowo przeczesałam włosy. Patrzyłam mu w oczy, w totalnym szoku. Uśmiechnął się, zbliżając się powoli do mnie. Cholera… odsuń się, odsuń. Teraz już nie miałam gdzie uciec. Przyparł mnie do ściany. Klęknął okrakiem na moich kolanach. Chwycił kosmyk moich włosów i bawił się nimi przez chwilę.

-Nie musisz ukrywać przede mną swoich uczuć. Nikt nas przecież nie słyszy… i nie widzi.- szepnął i musnął wargami płatek mojego ucha.
Po całym ciele przeszły mnie dreszcze.
-T-ty niewyżyty idioto…- pisnęłam.
Nie tak to miało zabrzmieć. Miałam wrzeszczeć, a nie piszczeć jak mała wystraszona myszka.
-Och… Słodka.- pocałował mnie w nosek.
-Umm…- westchnęłam cicho.
Na jego ustach znów pojawił się ten figlarny uśmieszek.
Nagle rozbrzmiał dzwonek na lekcje. Można powiedzieć, że byłam uratowana, ale nogi miałam jak z waty. Nie mogłam się podnieść.
Znów ten łobuzerski uśmiech pojawił się na jego twarzy.
Objął mnie w pasie i wziął na ręce. Jedną z rąk chwycił jeszcze nasze torby i wszedł do wnętrza budynku.
Skrzywiłam się lekko, bo wszyscy się na nas patrzyli. Jaki wstyd… Dziewczyny jeszcze bardziej zaczęły zabijać mnie wzrokiem.
-Postaw mnie.
-Dlaczego?
-Wszyscy się na nas gapią.
-Niech ci zazdroszczą. Tylko ty mnie inte…
-Nie przeszkadza ci to?
-Co takiego?
-Takie otwarte mówienie o swoich uczuciach?
-Nie jeśli wyznaje je osobie…
-Dobra. Zapomnij.
Zaniósł mnie do samej kasy i posadził na krześle.
-Do zobaczenia po lekcjach, skarbie.- szepnął i pocałował mnie w czółko.

Patrzyłam za nim jak wychodził z klasy.
Co to było?!
-Jesteście razem?! No powiedź, jesteście?- zaczęła trajkotać Natalia- Ale z ciebie szczęściara…
-Nat! Zazdrościsz jej? Ja ci już nie wystarczam?- szepnął jej na ucho Kamil, jej chłopak i kumpel Mateusza, udając oburzonego.
-Oczywiście, że wystarczasz…- wyszeptała, od razu wpijając się w jego usta.
-To jesteście parą, czy nie?- tym razem pytaniem zaatakowałam mnie Klaudia.
-N-nie…
-Więc co to było?
-Sama chciałabym wiedzieć…
************
Lekcje dobiegły końca. Razem z Nat, Klaudią i Kamilem poszliśmy do szafek przebrać buty. Mat już tam na nas czekał.
-Idziesz z nami na kręgle?- zagadnęłam wesoło Nati.
-Umm… wybacz… Nat.
-Och… Dzisiaj znów pracujesz?- nie musiałam odpowiadać- Szkoda, bo idziemy z 2c.
Pierwsza miłość Mateusza… Zamyśliłam się.
-____?- usłyszałam głos przyjaciół jak przez mgłę.
-Emm… tak?
-Do zobaczenia jutro!- pomachali mi na pożegnanie.
Ruszyłam do pracy.
************
Dzisiaj ponownie wyszłam trochę wcześniej.
Nieświadomie zaczęłam iść w stronę kręgielni.
Po co ja tam idę?
Gdy byłam już prawie na miejscu, zauważyłam jak Mat wychodzi z budynku. Szybko skręciłam w pobliski zaułek, modląc się żeby mnie nie zauważył.
-Ładnie to tak śledzić niewinnych ludzi?
Usłyszałam za sobą cichy szept Mateusza. Obrócił mnie przodem do siebie i przyparł do ściany budynku.

-Dlaczego wyszedłeś sam?
-A z kim miałem wyjść?
-Emm… z tą dziewczyną z 2c…
Przerwał mi pocałunkiem. Nogi mi zmiękły.
Odepchnęłam go od siebie ostatkiem sił.
-Dlaczego całujesz, skoro nic nie czujesz?
Patrzył mi prosto w oczy. Przymknął je na chwile. Słyszałam jak spokojnie oddycha.
-Tak całuję jeśli nic nie czuję. Tak jeśli kogoś lubię…- znów mnie pocałował- …tak jeśli ktoś jest moim przyjacielem…- kolejny pocałunek- …tak jeśli kogoś darzę uczuciem… -kolejny- Kochasz mnie?

Osłupiałam.
Milczałam, patrząc w jego oczy jak zahipnotyzowana. Nie umiałam tego powiedzieć. Czy naprawdę się w nim zakochałam?
-Jeśli nie odpowiesz to sam to stwierdzę…- nadal milczałam- Tak całuję jeśli kogoś kocham…
Przyparł mnie do ściany i wpił się w moje usta.
Moje policzki płonęły. Nie mogłam… nie, raczej nie chciałam, żeby przestał.

Chciałam, żeby trwało to wiecznie…



 

Ulubione fragmenty piosenek - Big Bang


BIG BANG



MONSTER MV
Roztrzęsiona robisz dwa kroki do tyłu
Mówisz że cię przerażam
Jesteś jak księżyc który sprawia ze szaleję
Kocham cię
Kochanie nie jestem potworem
Znasz starego mnie
Podczas gdy czas przemija
Będę zmuszony zniknąć
Wtedy zrozumiesz kochanie
Potrzebuję cię
Kochanie nie jestem potworem
Znasz mnie to się skończy
Jeśli mnie teraz zostawisz umrę
Nie jestem potworem
*************
FANTASTIC BABY MV
Skacz w takt odgłosów bicia swego serca
Dopóki nie nadejdzie jego kres
Kochanie nie potrafię tego zatrzymać
Zgorszmy się dziś
Oszalejemy i zwariujemy
Dajesz
Wow fantastycznie kochanie
*************
BAE BAE MV
Kochanie, kochanie możesz zostać tak piękna, jak teraz?
By moje serce mogło kołotać nawet gdy czas minie
Kochanie, kochanie nie usychaj
To wszystko dla egoistycznego mnie
Musisz zostać taka, jak jesteś teraz

************
BAD BOY MV
Jestem tym którego kochasz
Wybacz ale jestem złym chłopcem
Tak zostaw mnie żegnaj
Ty jesteś dobrą dziewczyną
Im więcej czasu mija
Tym lepiej mnie poznajesz
Tylko cię rozczarowuję
************
TONIGHT MV
Skończyło się wszystko
Kiedy zabrakło iskry między nami
Kiedy staliśmy się jak cola
Która straciła swoje bąbelki
Gdy staliśmy się odrętwiali
I unikaliśmy swojego wzroku
Nie chcę takiej zawieszonej miłości
Nigdy więcej
Patrzę na ciebie w blasku księżyca
Patrzę na ciebie i nie wiem czemu się skończyło
Tej nocy tej nocy tej nocy tej nocy
Nadal nie rozumiem miłości
I ciągle jestem żałośnie sam
*************
LIE MV
Przepraszam ale kocham cię
To wszystko jest kłamstwo
Nie wiedziałem a teraz wiem że cię potrzebuję
Przepraszam ale kocham cię z nienawiści
Bez zastanowienia odepchnąłem cię
Moimi przeszywającymi słowami
Przepraszam ale kocham cię
To wszystko jest kłamstwo
Przepraszam ale kocham cię
(Kocham cię coraz bardziej)
Przepraszam ale kocham cię
Odejdziesz
Powoli o mnie zapomnisz
Więc będę mógł cierpieć
************* 
Moje przyzwyczajenie do wołania cię
I zastanawiania się gdzie jesteś
*************
OH MA BABY
Oh mój skarbie kiedy mnie opuściłaś
Moje serce domagało się ciebie
Oh moja pani dzisiaj ponownie przeklinam siebie
Rany z niespełnionej miłości
I cierpienie od którego nie mogę się uwolnić
Czy patrzysz wstecz na twoje ociągające się ślady
Wycieram łzy po raz kolejny
*************
HARU HARU MV – MOJA ULUBIONA PIOSENKA
Wreszcie wiem, że jestem niczym bez ciebie
Tak bardzo się myliłem wybacz mi
Moje serce zniszczone przez fale
Moje serce wstrząśnięte przez wiatr
Moje serce znikło jak dym
To jest trwałe jak tatuaż
Wzdycham głęboko taj jakby miała zapaść się ziemia
Tylko kurz ma miejsce w mojej głowie
Pożegnaj się
Myślałem, że nie będę w stanie przeżyć
Nawet jednego dnia bez ciebie
Ale jakoś udało mi się żyć
Dłużej niż się spodziewałem
Nie odpowiadasz kiedy w płaczu wołam, że za tobą tęsknię
Spodziewam się że oczekuję na próżno
Ale teraz to nie ważne
Co z tą osobą obok ciebie?
Czy sprawił, że płakałaś?
Kochanie widzisz mnie czy całkowicie o mnie zapomniałaś?
Martwię się czuję lęk, bo nie mogę się do ciebie zbliżyć
Ani spróbować z tobą porozmawiać
Samotnie spędziłem długie noce
Próbując tysiąc razy pozbyć się moich myśli
Nie patrz za siebie i odejdź
Nie szukaj mnie ponownie i żyj
Nie żałuj że cię kochałem
Zabierz ze sobą tylko dobre wspomnienia
Mogę to w jakiś sposób znieść
Mogę w jakiś sposób przetrwać
Powinnaś być szczęśliwa
Jeśli jesteś taka jak teraz
Obojętnieję z dnia na dzień
Skarbie ja płaczę płaczę
Jesteś dla mnie wszystkim
Pożegnaj się
Kiedy miniemy się na ulicy
Zachowuj się tak jakbyś mnie nie widziała
I idź dalej tą samą drogą
Jeśli trzymasz wspomnienia o naszej przeszłości
Powinienem potajemnie cię poszukać
Bądź z nim zawsze szczęśliwa
Nigdy nie będę miał innego zdania
Nawet najmniejsze pożałowanie nigdy nie zniknie
Proszę żyj dobrze tak abym mógł być zazdrosny
Powinnaś zawsze być jak jasne niebo jak biały obłok
Tak powinnaś zawsze się uśmiechać jak gdyby nic się nie stało
Nie patrz za siebie i odejdź
Nie szukaj mnie ponownie i żyj
Nie żałuj że cię kochałem
Zabierz ze sobą tylko dobre wspomnienia
Mogę to w jakiś sposób znieść
Mogę w jakiś sposób przetrwać
Powinnaś być szczęśliwa
Jeśli jesteś taka jak teraz
Obojętnieję z dnia na dzień
Mam nadzieję że twoje serce czuję ulgę
Proszę zapomnij o mnie i żyj
Te łzy zapewne wyschły wraz z upływem czasu
Będziemy mniej cierpieć kiedy nigdy więcej się nie spotkamy
Mam nadzieje, że zachowasz naszą obietnice
Bycia razem na zawsze kochanie
Nie patrz za siebie i odejdź
Nie szukaj mnie ponownie i żyj
Nie żałuj że cię kochałem
Zabierz ze sobą tylko dobre wspomnienia
Mogę to w jakiś sposób znieść
Mogę w jakiś sposób przetrwać
Powinnaś być szczęśliwa
Jeśli jesteś taka jak teraz
Obojętnieję z dnia na dzień
Nie patrz za siebie i odejdź
Nie szukaj mnie ponownie i żyj
Nie żałuj że cię kochałem
Zabierz ze sobą tylko dobre wspomnienia
Mogę to w jakiś sposób znieść
Mogę w jakiś sposób przetrwać
Powinnaś być szczęśliwa
Jeśli jesteś taka jak teraz
Obojętnieję z dnia na dzień
Skarbie ja płaczę płaczę
Jesteś dla mnie wszystkim
Pożegnaj się
Moja miłość nie kłamie kłamie
Jesteś moim sercem które odeszło
 
*************
A jaka jest wasza ulubiona piosenka BIG BANG?